Akty

Statement to the Society


Straszny z Ciebie chuj, wiesz, Świecie? Ten zewnętrzny, ten, z którego tak nałogowo uciekam i z którym tak niewiele chcę mieć wspólnego. Wiesz, że to Ciebie, ubranego w macki mediów społecznościowych, obwiniam o moje zaburzenia odżywania? Wiesz, że może to zrobić 80% osób zmagających się z nimi? Wiesz, że Twoje chore standardy („społeczności”) sprawiły, że polskie nastolatki najgorzej w całej Europie postrzegają swoje ciało? Że dzieciaki – zresztą nie tylko – popełniają z tego powodu samobójstwa, samookaleczają się, mają myśli samobójcze, chorują na depresję, odcinają się od rówieśników?

Jesteś zakłamanym hipokrytą, Świecie, który żerujesz na ludzkim smutku, niepewności siebie i zastraszeniu. Dlaczego zdjęcia, na których „zrobiona” kobieta wypina pupę, ma prowokującą pozę i uśmiecha się lubieżnie, akceptujesz, a usuwasz artystyczne fotografie ukazujące ciało w lesie, na łące w rzece? Czy boisz się, że gdy ktoś zaakceptuje siebie i pokocha, to wówczas stracisz nad nim kontrolę? Owszem. Będzie wówczas wolny i nieskrępowany nawracającymi myślami „jestem niewystarczający”. Może gdy tak się stanie, mniej ludzi będzie musiało odwiedzać psychologów, chodzić do psychiatrów, dzwonić na telefon zaufania. Bo poczują, że są ok, tacy jacy są.

Jesteś bezczelny, oślizgły i bezduszny. To te zdjęcia, te artystyczne, te oswajające z nagością, powinieneś promować. Jak inaczej te dzieciaki, wychowane na porno i wyretuszowanych zdjęciach zobaczą, że każde ciało wygląda inaczej? Że wszyscy mają cellulit, zmarszczki, przebarwienia, pryszcze, rozstępy. Jak inaczej poczują, że mogą przenosić góry, bo są do tego zdolne i mają do tego prawo? Kto im pokaże, że nie mają się bać być sobą, bo nie ma ideałów?

Wreszcie, powiesz mi, Skurwysynie (tak Cię dzisiaj nazywam, bo dziś bezsilność przekroczyła wszystkie moje granice, gdy sama sobie zamknęłam mordę, usuwając z instagrama wartościowe treści, bojąc się, że zablokujesz moje konto i utracę kontakt ze społecznością, którą budowałam latami) kto weźmie odpowiedzialność ze te niepotrzebne śmierci, za te ponacinane przedramiona i uda, za te lata nienawidzenia siebie i głodzenia, wymiotowania i płaczu? To tylko i wyłącznie Twoja odpowiedzialność.

Mam nadzieję, że kiedyś Twoje chore „standardy społeczności”, tak nierówne i tak uderzające w ludzi, którzy chcieliby szerzyć dobro, odbiją się Tobie czkawką i zeżresz swój własny ogon. Byś się nim udławił.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s