Akty

Julia


Twoje życie nie ma znaczenia w świecie. Dla większości jesteś nikim. 

Te słowa przewijają się ostatnio bardzo często w moich rozmowach. Lubię je. Świadomość, że moje decyzje, wybory, słowa, wierzenia dla ludzi nie są ważne jest szalenie uwalniająca. 

To właśnie bycie nikim znaczącym sprawia, że mogę kreować swoją codzienność jak tylko chcę. Byleby tylko nikomu nie robić krzywdy.
To sprawia, że mogę żyć tak, jak najmocniej czuję. Wybierać to, co dla mnie jest dobre. Jechać tam, gdzie potrzebuję. Otaczać się tymi, których kocham najbardziej. Iść swoją ścieżką uparcie do celu – a ten nikomu nie musi się podobać. 

Świadomość, że nic nie znaczę, daje mi morze możliwości. Bo nikogo nie obchodzi to, co się ze mną stanie i to, jak potoczą się moje losy – dlatego też mogę wciąż na nowo próbować, potykać się i wstawać. Mogę popełniać błędy i ponosić ich konsekwencje. Mogę poznawać siebie poprzez zbyt pochopne wybory i niewłaściwych ludzi. Mogę głupio się mylić i mądrze słuchać innych – albo też ich nie słuchać. 

Mogę robić to, co chcę, bo dla większości ludzi to i tak nie ma znaczenia. Oni siedzą w swoich głowach – bojąc się, co o nich pomyślę (sęk w tym, że ja o nich nie myślę wcale…), pisząc swoje czarne scenariusze i obawiając się kolejnego kroku. 

Jestem nikim. I to jest piękne. I to daje mi nieograniczoną wolność. Dziękuję Świecie za tę perspektywę. 

Dodaj komentarz